Dziś była piękna pogoda 22 luty a ja na krótkim rękawku o godzinie 17.00 śliczny dzień, koniec z zimnymi wiatrami. Zaczynamy z Kacperkiem odczuwać Hiszpański ciepły klimacik. Pogoda idealna więc na spacerku także było super gdyby nie strach Synula przed ogromnymi często nas mijającymi traktorami. Kiedyś się ich nie bał a teraz w popłochu skacze mi na ręce.
Czas na fryzjera no i oczywiście dentysta się kłania ale to jak wrócimy do Polski do domku
Kacperek w sadzie oliwkowym
Nadjeżdża traktor a Kacperek wpada w panikę
Mój kochany synek zawsze myśli o mamusi i każdy upodobany kwiatek trafia w moje ręce.
Maleńki kwiatek od Synka a tak bardzo cieszy.
Minka dla Cioci Edytki od chrześniaka żeby szybko wracała do zdrowia

Ale Kacperek duży chłopczyk... Śliczny przystojniak:D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam...