Nasz Kacperek szybko rośnie i szybko uczy się nowych rzeczy i o tym jaki świat jest duży.
Kiedyś bawiłam się z pampersami, a teraz sam biega do łazienki ściąga spodnie i majtusie do sikania. Sam zakłada sobie buciki. Pomaga mi w przygotowaniu obiadu dla tatusia sam kroi cebule, oczy go szczypią ale jest uparty i kroi dalej. Sam wkłada ubrania do pralki, bo jedna noszona koszulka dla niego jest brudna. Sam układa swoje zabawki, zawsze wszystko sam ja już mało co czuje się potrzebna chyba wolałam jak nasz mały Kacperek był malutki. On twierdzi że jest dużym chłopcem ale dla mnie to jeszcze mała dzidzia chyba zawsze tak będzie.
Ostatnimi dniami zaskakuje mnie rożnymi słowami choć nikt tu ich nie używa. Kąpie się w basenie i mówi ale odjazd. Rano jak się budzi ja do niego mówię cześć kochanie a on do mnie siema mamusia.
Tęskni za domem chce jechać samochodem potem abusem-autobusem potem takxi potem samolotem i tam na niego będzie czekać Dziadek Eheń z Babcią Elą. Mówię do Synka że to bardzo daleko i że jeszcze troszkę musimy tu zostać by zarobić pieniążki a on się mnie pyta jak daleko jest nasz domek
wtedy zaczynamy tłumaczenie.
Kacperek i tatuś w pracy
Kolega Kacperka Sanchezz
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Kochany jest chłopczyk z Kacperka i bardzo mądry :) Zawsze jest tak, że dzieciaczki chcą się usamodzielniać, a dorośli mimo, iż wcześniej chcieli tego, to troszkę żałują i wciąż widzą nieporadne maleństwo w dużych już dzieciaczkach. Ja z moją siostrą mam tak do tej pory :)
OdpowiedzUsuń