Nasze smerfiątko już jest takie duże że każdy dzień każda chwila bycia razem z synkiem sprawia że jestem najszczęśliwszą mamą na świecie. Nie potrafię się nim nacieszyć mogłabym go tulić ściskać całować tyle że nasz synula dorasta i zamiast ściskania i całowania woli uciekać na własnych kolankach wychodzi mu to całkiem nieźle co prawda pierwsze kroczki raczkowania odbyły się 25 sierpnia . Tego dnia dał jednego kroczka na następny dzień dał trzy kroczki raczka a na następny dzień siedem.Kolejne dni już uciekał jak szybko tylko potrafił teraz to mały cwaniaczek tu coś złapie tam coś sięgnie więc jednym słowem wszędzie go pełno.
Nauczył się sam wyłączać telewizor idzie do szafki wstaje na dygoczących się nóżkach i maleńkim paluszkiem wciska guzik, wtedy mamy już po serialach :-( Następna śmieszna historia to taka że nasz kacperunia uczy scher przynosić piłeczkę rzuca mu bliziutko siebie a ta do pyska i podaje mu do rączki żeby znów jej rzucił.
Kiedy wołam kacperek niam niam to synek z wielkim piskiem biegnie na czworaka w moją stronę siada przymnie na dupce kieruje głowę do góry i hi hi hi kiwając przy tym główką góra i dół.
Taka mała istotka uczy się dużego świata.
Wszystko to nowość nawet zabawa w piasku, oglądanie kamyczka z wielkim zdumieniem albo frajda z rozwalaniu babek piaskowych to dla małego szkraba świetna zabawa. Kacperek jako maleńkie dziecko doznaje upadku na ziemie lub uderzenie się zabawką on już wie że to boli i z każdym nawet niebolącym bólem biegnie aby się przytulić. Rozumie także jak się do niego mówi Kacperku nie wolno to on i tak swoje ale najpierw się na mnie spojrzy, uśmiechnie i zrobi zakazaną rzecz.
Kacperek i jego krzyki każdy maluszek przechodzi taki etap w życiu ,, Głośnego opowiadania" on to właśnie przechodzi i przyznaje śmieszny jest ten nasz Synula.
Nasz synek ma już 11 miesięcy miesiąc za miesiącem mija strasznie szybko no i proszę za miesiąc roczek pierwszy paluszek naszego smerfika :-) Jedno jest straszne że 11 miesiączków zaczęło się wychodzeniem ząbków czyli męki znowu straszne cieknięcie z noska stany podgorączkowe nieprzespane noce i jęczenie. Myślałam że choć bóle ząbków nas ominą ale to bokiem nie przejdzie.
Na dzień dzisiejszy synek ma cztery jedynki a co przyniesie czas to się okaże.
To już było :
Miłoszek na wakacjach u Kacperka (spacer po ośrodkach)
Zjadanie liści :
Nasz Kacperek i słuchawka prysznicowa :
Ulubiona zabawka :-)
A tu już mamy zepsuty aparat :-((( zdjęcia z tel to nie to samo :-(







Zmienił się ten Wasz syneczek, tak wydoroślał. A jakie ma cudne długie włoski. Kochany szkrabik :)
OdpowiedzUsuń