Blogger Layouts

piątek, 13 sierpnia 2010

archiwum z poprzedniego bloga



Kacperek ciąg dalszy ... (edytuj)

wtorek, 03 sierpnia 2010 22:04
Powoli pustka po wujku, bracie, szwagrze jest już świadoma. Każdemu smutno po tragedii,  życie toczy się dalej jego już nie ma ale my jesteśmy. Myślę że dla życia warto żyć.
Pomijając smutny temat idziemy do kolejnej notki o której będę opowiadać o Synku:-)




Nasz maluszek ma już ponad 9 miesiączków i posiada 3 ząbki pierwsza była lewa dolna jedynka potem lewa górna, następnie prawa górna a teraz kolej na dolną prawą co mknie na powierzchnie bardzo szybciutko.



Poczynania Kacperka są takie:



      Synula nauczył się siedzenia w chodziku tak skoczek został odrzucony  woli się przemieszczać  ośmio kołowcem i koniec.
      Raczkowanie?  hmmmm może za szybko żeby o tym mówić co prawda ślicznie porusza się na dupce i raczkuje do tyłu, kiedy sobie przypomni. Na dzień dzisiejszy odkładamy to na inny dzień.
      Kacperek ma także trudności z podciąganiem się przy szczebelkach ale samo wszytko kiedyś przyjdzie, potrzebuje czasu.
      Dobre zaś to że cały czas ma uśmiech na twarzy i choćby się uderzył w paluszek to woli się uśmiechnąć niż zapłakać.
       Dużo piszczy ze szczęścia ale to miłe dla uszu.
       Ucieka żeby go gonić.
       Kiedy go wołam on udaje ze nie słyszy .
       Przebieranie pampersa to udręka bo się obraca na każde strony oczywiście przytym krzyczy.
       Kacperek chce iść na dwór a pada deszcz pokazuje mu kręcąc głową że (nie, nie) a on na to ryk...Strasznie wymusza co jest słodziutkie :-)
       Kiedy robi pa pa podnosi dwie rączki otwierając dłonie i zamykając nieźle mu to wychodzi  :-)))
       Kacperek także potrafi posyłać całuski bez dotykania :-)
to jest nasz cały mały kacperunia :-)))

Rośnie nam synek szkoda że tak szybko :-( o przytulaniu niema mowy :-( a i tak jest cudowny. Mały Kacperek z dnia na dzień się zmienia, wszyscy twierdzą że to cały tatuś więc potrzebujemy córeczki która będzie podobna do mamusi hi hi :-)

Życie bez dzieci niema sensu...



Pomijając to wszystko
Jeśli chodzi o wesele to już tuż tuż i prawie większe pół zrobione choć dużo jeszcze zostało.
Oby pogoda była udana :-)


Podziel się:

Tragedia w naszej rodzinie (edytuj)

sobota, 17 lipca 2010 22:13
14 lipca 2010 roku zmarł brat mojego przyszłego męża a wujek Kacperka.
Miał on 22 lata pochowany został w Hiszpanii tak daleko od nas.

Wspaniały uczciwy i mądry chłopak, nie założył rodziny nic po sobie nie zostawił ale zawsze będziemy mieli go w naszych sercach.
Mateuszu .....

Tylko jedna chwila,
jedna sekunda,
by wszystko się zmieniło,
nagle ktoś bliski
odchodzi,
bez pożegnania,
Bóg go wezwał do siebie,
nikt nie wie
dlaczego,
tylko płomień nadziei się tli
że odnajdzie spokój,
w innym,
lepszym świecie.


Będzie nam ciebie brakowało.


Kiedyś spotkamy się  po drugiej stronie ...




Podziel się:

Cały miniony tydzień (edytuj)

wtorek, 29 czerwca 2010 22:23
Kacperek strasznie marudzi na swoje nowe ząbki co prawda mamy już dolną jedynkę z czego bardzo się cieszymy :-))))
Smarujemy ząbki dajemy coś przeciwbólowego i zimnego gryzaczka a także ochładzamy opuchnięte dziąsła, czasami to nie pomaga jedno lekarstwo to ubrać się na dwór i spacerować lekarstwo Kacperka na bolące ząbki :-))) Na dzień dzisiejszy ma niewielki katarek jak nadchodzi ząbek :-( szybko się nudzi :-(na nic niema ochoty:-(

To fotki z zeszłego tygodnia w te piękne słoneczne dni :-)





Z Dziadkiem Heńkiem spacerek po naszym ogrodzie :-)




Jestem już taki dorosły mam jednego ząbka









krzyczę na pieska kiedy szczeka ( eeeeee)(ła ła) najlepszy przyjaciel Kacperka dotrzymujący mu towarzystwa :-) Szer






Ta dziewczynka to Oliwka kuzynki córeczka jest w wieku Miłoszka



a ten malutki dzidziuś to jej drugi braciszek Nikodem ma już 3 tygodnie



Przyjemność musi być :-) kąpiel z synkiem




Nasz dorosły Kacperek nie ma jeszcze 9 miesiączków a już zrobił 2 razy śiku na nocniczek :-))))))



Oczywiście jak każda mama jestem bardzo dumna z poczynań naszego synka



A tu Niedzielny wypad nad jezioro w Sytnie woda czysta mało ludzi świetnie spędzony czas :-))))





Podziel się:

Nowy nabytek, urodziny cioci Kingi, ciepła niedziela (edytuj)

poniedziałek, 28 czerwca 2010 21:53
Jak zawsze brakuje mi czasu na pisanie a  raczej się nie chce. Ciepło oraz więcej pracy w ogrodzie sprawia że człowiek jest jeszcze bardziej zmęczony i wieczorem pada :-) takie jest nasze lato. Bardzo się cieszymy że jest już cieplutko, dzięki takiej pogodzie nigdy się nie nudzimy.  Opisze po troszku co porabialiśmy w minionym weekendzie. Zaczniemy od kolejnej zabawki Kacperka, a ma ich zbyt wiele moim zdaniem no ale cóż każdy chce dać swojemu dziecku wszyściuteńko :-) konik naszego synka.





Kolejny dzionek spędziliśmy u cioci Kingi na 24 urodzinach





A nasza Niedziela ciepła i słoneczna wyglądała o tak :-)))))






Nasz małe zoo w łapinie w roli głównej  sarenki



A tu samodzielny  zjazd









Najważniejsza jest rodzinka :-)









Podziel się:

8 miesięcy Kacperka :-) (edytuj)

czwartek, 17 czerwca 2010 22:47
Nasz kochany Kacperek ma 8 miesięcy i  jeden ząbek. Po takim maluszku widać jak czas leci niedawno miałam duży brzuch a teraz nasz synek dorasta  8 miesięcy  Kacperka:-) Dzień był śliczny od 8 rana do 13 popołudnia cały czas  spacerowaliśmy. Byliśmy tak zajęci sobą  że zapomnieliśmy o robieniu zdjęć ale i tak nie dałoby rady jakiegokolwiek zrobić bo bateria padła, a w ten dzień cały awaria prądu :-) wierzcie na pewno nie było nudy :-)))

Dzisiejszy dzionek za to był cudowny Kacperek od rana na dworze na początek wizyta cioteczek :-) Kacperek dostał wiszące truskawki pech taki że to jedyny owoc na jaki jest uczulony . Najważniejszy był taniec Cioteczki Danki dla Kacperka :-)))))))







A oto pierwsza kąpiel na dworze :-)



Kacperek czasami jest taki poważny hi hi :-)









Podziel się:

Kacperek pierwszy raz w ZOO (edytuj)

środa, 09 czerwca 2010 22:45
Dzień piękny  bo słoneczny wsam raz na zoo.
Wyjechaliśmy z domu o 8:00 rano a na miejscu byliśmy przed 9 pierwsi na parkingu i jedno szczęście bo auta zaczęły się masowo zjeżdżać.

Oto fotki naszego ZOO w Oliwie

Kacperek był pod wielkim wrażeniem bo to jego pierwszy wypad w to cudowne miejsce.







Wszystkie dzieciaczki świetnie się bawiły :-)))



Kacperek z kuzynem :-)



Tu Kacperek ogląda foki :-) z tatusiem






Cała rodzinka w komplecie tylko brakuje fotografa :-)






Tu Kacperek widzi hipcie :-)



Zrobiłam kilka zdjęć zwierzakom w ZOO oto one





Tatuś z Synkiem



Tu można zobaczyć śmieszną minkę Synka :-))) uwielbia zwierzaki



A  oto żyrafy nowe w naszym ZOO Oliwskim












Kacperkowi bardzo podobały się żółwie :-)





Kiedy doszliśmy do słoni nasz Synula już chrapał :-) sporo go omineło



A nasz Miluś skorzystał że podrodze były kuce, na dwóch się przejechał i był bardzo zadowolony :-)



Główna atrakcja dla kacperka to kozy :-)





Zainteresowaniem były także małpy :-)



Tak wygląda nasze ZOO w przybliżeniu dzień udany Kacperek zadowolony nam także boradzo się podobało :-)


Podziel się:

Boże Ciało i Namiot. (edytuj)

poniedziałek, 07 czerwca 2010 21:04
Dzień za dniem przemija tak szybko, godzina jest jak minuta. Jesteśmy tak zajęci sobą że zapominamy o innych ważnych  rzeczach. Ważna jest zabawa z Synkiem spacer z naszą Szer niż sprzątanie a wierzcie mi jest co sprzątać bo tak przeważnie na remontach bywa. Kupiliśmy Kacperkowi namiot na słoneczko i wiaterek, pierwszorzędny zakup jesteśmy zadowoleni ten najmniejszy także :-) teraz ani słońce ani wiatr nie wygonią nas do domu :-)))













A to foteczki Synuli kładzącego się do łóżeczka po ciężkim dniu :-)))
Nie zdążyłam się obrócić a on zasnął :-)))) jak nigdy dotąd. 






Spóźniona noteczka ważna w dniu Kacperka ponieważ był na ceremonii Bożego Ciała co prawda spóźniliśmy się ale było miło, Synek tylu ludzi jeszcze nie widział. Tatuś przez całą ceremonie trzymał Kacperka na rękach bo przecież nasz uparciuszek musi wszystko widzieć :-) opowiadał i krzyczał z wielkim uśmiechem na buźce :-)))

A to  spacerek :-) na stawik za naszym domem



Fajnie jest mieszkać na wsi ale co to za wieś gdzie ludzi zaczyna być pełno a także nowe domy zajmują u nas już spory kawałek :-( a było tak cicho.


Podziel się:

Pierwszy Dzień Dziecka Kacperka, urodziny Maciulindy:-) (edytuj)

środa, 02 czerwca 2010 23:01


Dzień Dziecka był dość udany zresztą jak każdy dzień spędzony blisko mojego Synka. Rano wstaliśmy  i szliśmy po słodycze, tego dnia Kacperek uwiesił mi się na szyi i mocno całował tak to uwielbiam :-[))) Kacperek jako dziecko jest już coraz mądrzejszy wie czego chce i wie jak się z nami kontaktować :-) przez słowo ( mmmm,  mmmy) i kieruje głowe w tym kierunku np: na stole soi butelka z herbatą on woła mmm i patrzy na stół to już wiadomo że chodzi mu o picie  ale to słowo mmm mówi dość często i trudno zrozumiec o co mu tak naprawdę biega. Ostatnymi dniami  jest marudny leniwy i zaspany pewnie przez wychodzące ząbki których jeszcze nie widać :-( ale za to tona śliny spływa każdego dnia.
Dzień pełen zabawy :-) od Babci Eli i Dziadka Heńka dostał dwa auta i telefon boba :-)

od mamy i taty maskotki z Kubusia Puchatka

od cioci Edyty i wujka Łukasz grającą książeczkę i dinozaura-frari



oraz super ciuszki HM  :-)

Jutro są urodzinki naszego małego Maciuli, którego mocno ściskamy stoooo lat Maciula :-)
Życzymy ci dużo szczęścia w życiu, miłości, zdrowia, wiary w rzeczy niemożliwe oraz zadowolenia z rodzinki :-)




A tak ogółem nic nowego synek rośnie a raczej się wydłuża robi się długi i chudnie choć ma większy apetyt ale to dobrze że lubi sobie pojeść jak jego tatuś :-)
Kupuje ubrańka  nr 92 bo 86 za krótkie spodnie jak dla Kacperka to do kostek hi hi
Wyrasta Synula z ciuszków a był niedawno taki malutki :-))



Podziel się:

Z kilkunastu dni :-) opóźnienie (edytuj)

wtorek, 25 maja 2010 21:32
Dziś mamy święto  ,, Dzień Matki " pragnę mojej mamusi złożyć najserdeczniejsze życzenia z tej okazji aby zawsze była uśmiechnięta i miała to czego zapragnie oraz dużo dużo zdrówka :-)))

Wszystkiego najlepszego Mamuś





Jak zawsze brakuje nam czasu na opisanie notki tyle się dzieje na dworze że aż szkoda siedzieć w domku. Ostatnimi dniami pogoda się pogorszyła i zaczęły się powodzie żal ludzi których spotkało takie nieszczęście dorabiać się całe życie a potem to stracić współczuje.

Fotki wykonane z ostatnich kilku dni - była frajda :-)
Na początek zdjęcia w ogrodzie z Dziadkiem Heńkiem, Tatusiem  w roli głównej Kacuś

zajadał się słodkościami :-)))cudowne minki






                                                                   Sesja z Dziadkiem






                                                                          i tatusiem






 nasz przystojniacha jedyny w swoim rodzaju synek mamusi i tatusia nasz Kacuś




                                               Cudo Kacperek







                                              Nasz śmieszek



A tu fotki ochroniarza naszego synuli, rośnie szybko ale jest dość uparta może dlatego że jeszcze jest malutka 3 miesiączki ma nasza Szer . Ostatnio przywłaszczyła sobie smoczka i chodzi tak po całym podwórku hi hi hi :-)



  W niedziele odwiedziła nas ciocia Kinga że był śliczny słoneczny dzień to spędzaliśmy go na dworze. Kacperek opalał swoje blade stópki na kocyku co bardzo mu się podobało :-) Szer oczywiście razem z nami :-)
W niedziele mieliśmy spotkanie z księdzem zostało nam jeszcze jedno w przyszłą i zaliczone, do ślubu zostało niewiele czasu.







Podziel się:

Nowe słowa 7 miesięcy Kacperka Niedzielny dzień (edytuj)

piątek, 14 maja 2010 21:56
Ostatnie dni były dość wyjątkowe i pełne wrażeń.
Ciocia Edyta mówi że się nie chwale nowymi umiejętnościami synka, więc czas aby je przedstawić.
 Od jakiegoś tygodnia Kacperek zaczął mówić, ale wstydzi się jak ktoś zwraca na niego uwagę. Powoli opanowuje ten etap.
 Pierwsze słowa Kacperka brzmią pięknie , cudownie , są miłe dla uszu a zarazem tak cieszą że łza po policzku spływa ze szczęścia.
Pewnego dnia o poranku przebudzam się ciągnięciem za moje włosy przez kacperkowe małe rączki  i słyszę
 mama mama mam mam mama .....
jakby budził mnie mój synek. A tu proszę, piękne słowa wychodzące z buźki Kacperka. Jestem taka dumna że mój synula wypowiedział do mnie właśnie te słowa, szok jednocześnie tak się cieszę że słowo wypowiedziane przez mojego syna sprawiło że jestem dużo wyższą mamą :-)))
Myśle że wołał dla tego że się obsikał aż po pachy a on nawet w kupce dwóch minut nie usiedzi. Wyjątkowe słowo Kacperka (mama, mam, ma ) wiem że chodzi o mnie. Między czasie poznał innne słowa takie jak :
mama
mam
ma
lala
baba
nie
dada
da
daj
 łała
ła
naj
be
Kiedy wypowiada słowo nie nie nie kręci główką na lewo i prawo czasami mu się przypomni że słowo nie oznacza lewo i prawo hi hi nasz mały mężczyzna rośnie i czuję że to ostatnie opisane całuski kacperka.
Kiedy mam synka na rękach i mocno tule on także ściska mnie ze wszystkich swoich śił i zaczyna dawać mi buźki to takie słodkie. Wtula się  cmoka w policzek i usta hi hi mój mężczyzna :-))) Niestety ostatnio odpycha i buzi nie chce, nawet całuska po dzidku heńku wytarł rękawem.
Kolejnego dnia synula zaczął mówić słowo
tata ta  , tak sam od siebie. Kiedy tatuś usłyszał słodkie słówko wychodzace z ust kacperka był tak szczesliwy jak ja kiedy mówił mama. Tatuś dumny mama dumna dziecko piękne i mądre może prezydentem zostanie ;-)

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Siódmomiesięczne urodzinki Kacperka mijały w pięknym i słonecznym dniu. Odwiedzili nas Ciocia Edyta  z kuzynami bez wujka który ciężko pracował. Pojechaliśmy nad jezioro pospacerować :-)))

Jazda autkiem nad jeziorko kołysanie sprawia że zaraz zasypia




Małe zoo w Łapinie







Jeleń bez roga też jest interesującą atrakcją :-)





A oto nasi milusińscy Miłosz i Maciuś także nam towarzyszyli






Kacperek i pierwszy zjazd ze ślizgawki










Niema to jak rodzinka w komplecie :-)














Święta trójka  






,,Najważniejsza w życiu jest rodzina "


Jak pisałam przedtem przyjachała Babacia Basia do polski niestety musiała już jechać ze względu na prace w hiszpanii która się rozpoczyna. Wójek Mateusz także wyruszył w świat i podążył za Mamą.
Wszystkie zdjęcia z babcią Basią, mamusią i kacperkiem wzieła ze sobą zapomnieliśmy skopiować :-(((
Babcia Basia z wójkiem przyjadą dopiero na wesele więc przez pewien czas ich niebędzie i nie zobaczą jak doarsta nasz Kacperek jedynie z opowiadań przez telefon :-(((
Po weselu na hiszpanie :-))) Już doczekć się niemogę. Ktoś mi kiedyś powiedział jak wyjade z Hiszpani to do niej wróce, bo ma coś w sobie że przyciąga i wiecie co ten ktoś miał racje :-)))



Podziel się:

Dzisiejsze popołudnie w ogrodzie :-) (edytuj)

wtorek, 11 maja 2010 21:16
Dzisiaj był śliczny słoneczny dzień. Jak każdego dnia posprzątaliśmy dom i biegusiem na dwór.
 Kacperek jest szczęśliwy kiedy spędza czas na dworze niż w domu wszystko jest takie interesujące np. trawa którą uwielbia wyrywać albo kwiaty do skubania, rzucanie kamyka do oczka no i zabawa w ganianego z Szer sama radość :-))))

Moja zabawa w ogrodzie



wyrywanie trawy to coś dla mnie :-)



Uwielbiam zjadać kwiatki





marzyć



wszystko dotykać



obserwoawć



ale najbardziej uwielbiam być z moją mamusia









A to Babcia Ela ja i szer









Dzień udany troche męczący jak dla takiego małego człowieczka jak ja



Podziel się:

To już było (edytuj)

poniedziałek, 03 maja 2010 22:13
Nasz synek Kacperek nauczył się siedzenia bez podpierania, co prawda jeszcze się trzęsie ale wychodzi mu to super widać że jemu także się podoba siedzonko na dupci :-)

                                                                 Oto uniesienia Kacperka




                 a to jego upadki





 Jeśli chodzi o skoczka to uwielbia na nim skakać jest dumny i zaskakuje nas swoimi nowymi minkami :-)Prezent na chrzciny :-))) idealny :-)))





 Dziś włożyłam Kacperka do chodzika w którym siedzieć nie chciał odziwo coś mu się spodobało :-) co prawda 2 min ale to już coś:-)







Zaczął odpychać się jak zajączek do przodu hi hi hi śmieszny widoczek. Jestem za tym żeby dzieci nie były w chodziku. Ja, mój brat i inni w naszej rodzinie przechodzili w chodziku sporo czasu i nikomu nic się niestało jedni raczkowali a drudzy odrazu stawali na nogi. Niemożna powiedzieć że dziecko które jeździ w chodziku będzie odrazu chodziło może być odwrotnie ja np.raczkowałam.


 Nasz Synula rośnie nam tak szybciutko i tak wiele już potrafi uczy się świata, każda nowa rzecz to dla niego nowość dotyka i obserwuje a potem szybciutko do buźki  taki jest nasz mały Kacperek.












Wczoraj miał koleżankę starszą o 2 miesiące a chuda jak patyczek bo uczulona na białko i prawie nic nie zjada a poza tym rodzinka Amelki jest długa i chuda więc geny widać po kim odziedziczyła. Na początku był zdziwiony dzidziom a potem zaczęła się walka o smoczek było śmiesznie mała myślała że to jej i przybliżała się by mu go zabrać a Kacperek jak ją złapał to wyszarpał i zabrał jej golusia hi hi co za akcja :-)))

                                                               Nasz mały cwaniaczek :-))))))







Wybraliśmy się z Kacperkiem na zakupy do selgrosa i proszę :-( nie chcieli nas wpuścić na sklep bo z wózkiem wjeżdżać niewolno czego my nie wiedzieliśmy więc spowrotem do autka po fotelik i do metalowego wózka. Musiałam wpisać jeszcze dane Kacperka myślę że to na wypadek gdyby dziecko się zgubiło. Zakupy przebiegały grzecznie obserwował wszystko i wszystkich bardzo mu się podobało. Na drugi dzień czyli 01 maja Tatuś miał(25) urodzinki  grill na świeżym powietrzu w gronie rodziny :-)



Podziel się:

Pobieranie krwi oraz przyjazd Babci Basi (edytuj)

wtorek, 20 kwietnia 2010 20:30
W poniedziałek pojechaliśmy z Kacperkiem do lekarza ze względu na katar, który dusi w nocy naszego Synule i dobrze że to zrobiliśmy dowiedziałam się kilku ważnych informacji. Na początku warzenie Kacperka 10,060 kg. obstawiałam że 12 kg :-)
Przeszliśmy do gabinetu pani dr, gdzie po drodze Kacperek robił siku na podłogę na mój brzuch oraz na łóżko i rajstopki wszystko mokre ale to pewnie z tego wrażenia.
Kiedy zaczęła badać to opowiedziała nam że katar jest spowodowany ząbkowaniem.
Dziąsła ślicznie ukształtowane choć ząbka nie ma. Gardełko jak najbardziej idealny kolorek.
Pani dr zapytała się nas czy w rodzinie był problem z cukrzycą ja na to że niczego takiego nie było, ale na wszelki wypadek dała nam skierowanie na badania krwi i moczu. Powiedziała także że dziecka odchudzać nie wolno jeśli ma apetyt to niech je. Duży facet z niego więc dużo potrzebuje słowa dr.
Z poniedziałku na wtorek nasz Synula po kropelkach do noska i inhalacji spał jak suseł  ani słychu katarku uffff bo było strasznie, w dzień już troszkę ciekło.
O godzinie 9:00 byliśmy z Dziadkiem Heńkiem na badaniach bo i tak miał dzień wolny więc Tatuś Kacperka szedł do pracy. Kolejka była dość spora a trzymać maluszka na rękach to duży wysiłek, jedna kobieta powiedziała mi że dzieci do 2 lat mają pierwszeństwo więc stanęłam na przodzie i pytałam się czy mnie przepuszczą. Ja zawsze stałam w kolejkach i nigdy do przodu się nie pchałam, dziś zrobiłam ten pierwszy raz i czułam się głupio. Spytałam się tych  na przedzie czy mogę wejść, pierwsza kobieta powiedziała że śmiało,  druga zaś obraza bo też stoi z córką tyle że już z 5 latką a inni  żal pisać.
Całe życie pomagałam i wpuszczałam innych w kolejki, a teraz kiedy to ja proszę o przepuszczenie kolejki dostaje kopa na koniec.I tak weszłam pierwsza dzięki miłej babce. Kacperek bardzo cierpiał ja chyba jeszcze bardziej widząc go jak ściągają krew z głowy a nie z rączki straszny widok. Trzy pielęgniarki go trzymały żeby się nie wiercił i dla tego płakał jeszcze bardziej. On przeczuwa że coś się dzieje bo wtedy jego wyraz twarzy zmienia się o 360 stopni smutny, przestraszony.
Żal mi mojego Synka ale kiedy zapomniał o kłuciu i zaczyna się śmiać już mi lepiej :-) Kocham cię skarbie wszyscy cie kochamy :-)))

A dziś Babcia Basia przyjechała na odwiedziny z Hiszpanii tak szczerze to w smutnej sprawie o której wole narazie nie pisać.
Ale bardzo się cieszymy że nas odwiedziła. Dziś Kacperek miał przy  sobie dwie blond Babcie :-)))


Podziel się:

Kacperek ma już pół roczku :-))) (edytuj)

piątek, 16 kwietnia 2010 20:48
Dziś  jest 16.04.2010 nasz Synek ma już pół  roczku, ale ten czas szybko leci. Dzień naszego Kacperka, który od rana płacze i marudzi a to wina ząbków których ani widać ani czuć. Dziąsła co prawda są czerwone i opuchnięte z noska cieknie katerek z buźki litrami ślinka a tu nic. Żal mi synka bo tak bardzo cierpi leki tylko trochę uśmierzają ból. Raz jest szczęśliwy i opowiada a zaraz płacze i krzyczy wniebogłosy. Bardzo bym chciała żeby ząbki już się pokazały.
 Mam zdolnego Synule pochłania wiedzę wzrokiem jak to dziecko. Lubi jak się do niego mówi bawi się z nim pokazuje otoczenie jest tym wszystkim zafascynowany. Wczoraj na spacerku śliczna pogoda więc wyjęłam Kacperka z wózka i chodziłam z nim po działce swoimi maleńkimi, zwinnymi rączkami dotykał gałązki i pączki w taki sposób jakby unosił bańkę na dłoni. Zielona trawka była interesująca jego nóżki zaczęły przebierać a uśmiech na buzi był słodki :-) szkoda że zdjęć nie zrobiłam ale za to mam fotki w jaki sposób spacerowaliśmy po okrężnej. Nasza sunia nam także towarzyszyła.
To się wybraliśmy





Jeśli chodzi o naszego labradorka  to jest  jeszcze mały i dotrzymuje towarzystwa Kacperkowi.











Nasz Synek tak bardzo go kochamy











Skoczek to super zabawa





Podziel się:

Urodziny Babci Eli oraz nowy członek rodziny :-) (edytuj)

środa, 14 kwietnia 2010 22:21
Dziś Babcia Ela obchodziła swoje urodziny a które? mówi że już nie liczy.  Imprezka była udana a wręcz smakowita prezenty także :-)
 
To dla Babci Eli od wnuczka Kacperka



Kochana Babciu,gdy się zbudziłem,
I oczu moich powieki uchyliłem,
Promyczek miłości w serduszku zawzięcie,
Wspominał mi cięgle o Twoim święcie.
Życzę Ci Babciu zdrowia dobrego,
Gdyż skarbu lepszego nie znam od tego.
Miłość ma również wielkie znaczenie,
Tej jednak doznasz na pewno ode mnie.
Bądź zatem zdrowa i bardzo szczęśliwa,
A naszej miłości niech w sercach przybywa.
Kochać Cię będę i kochać nie przestanę,
Bo wiem że od Ciebie to samo dostanę.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Nasz nowy przyjaciel  rodziny zagościł w naszym domku co prawda jest jeszcze mały i uparty wszystko gryzie, to prezent od zajączka dla synka trochę spóźniony  zaledwie o 4 dni.
Śpi w naszym pokoju pod łóżeczkiem małego.
Śliczna suczka o imieniu Sher   czyta  się :(szer) kolor bezowy po prostu jest urocza :-)
Dlatego znowu zaniedbujemy kacperkowy świat ale maleńki piesek to też dzidzia i potrzebuje jeszcze więcej uwagi niż synula Ohhh on to jest już mały mężczyzna ale o tym za 2 dni :-)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz