Blogger Layouts

piątek, 13 sierpnia 2010

post 3



Tragedia w Smoleńsku. (edytuj)

niedziela, 11 kwietnia 2010 23:04
"10 kwietnia 2010 roku, w drodze na uroczystości 70. rocznicy Zbrodni Katyńskiej zginął Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński, Małżonka Prezydenta Maria Kaczyńska oraz członkowie polskiej delegacji i załoga samolotu. Wieczny odpoczynek racz Im dać Panie!" -



"...przeleciał ptak przepływa obłok
upada liść kiełkuje ślaz
i cisza jest na wysokościach
i dymi mgłą katyński las...".


Wiersz Zbigniewa Herberta "Guziki"


Podziel się:

Były sobie Święta Wielkanocne :-) (edytuj)

środa, 07 kwietnia 2010 22:47
U nas jak to u nas nie dzieje się zbyt wiele. Jajeczka malować musiałam ja bo nasz Synula jeszcze nie za bardzo potrafi choć z pewnością by mu się udało ale zwalić wszystko na podłogę. Ostatnio chyba polubił zrzucać wszystko co ma w rączce lub pod ręką  zbił nawet talerz :-) broi ale to dobrze bo chłopak broić powinien :-)))
Ze święconkami szliśmy dumnie bo nasz Synek był z nami :-)))
oraz brat z żoną i Mania bo Dziku zasnął, ominęło go święcenie, jak tak to można nazwać nawet kropli święconej wody takie święcenie koszyka aż szkoda pisać. Ksiądz każdy koszyk poklei powinien poświęcić tak bynajmniej mi się wydaje a tu spacer po kościele i tyle, dzionek jednak był udany niedziela także ok a w poniedziałek rano chlup woda do ucha :-)

Kilka foteczek ze Świąt Wielkanocnych

Wyprawa do kościoła






Zwiedzanie ogrodu z tatusiem






Kacperek i jego pierwszy koszyczek święconych pyszności



A to my cała nasza rodzinka :-)



Podziel się:

Ciężkie dni Kacperka :-( (edytuj)

środa, 31 marca 2010 22:41
Nasz maluszek zaczyna mieć straszne bóle ząbków, których jeszcze nie ma ale lada chwilka coś się pojawi. Cały czas marudzi nawet noszenie na rękach już mu nie pasuje. Niekiedy ma takie ukłucie jak wtedy, kiedy miał kolki wygina się do tyłu napręża i strasznie płacze dobrze że mamy coś co uśmierza ból ale ząbki i tak muszą wyjść. Chciałabym żeby było to szybko i bezboleśnie. Nie chciałabym jednak żeby Synula męczył się tak jak Dziku, bo on to strasznie je przechodzi współczuje bratowej ale i podziwiam bo ja to pewnie bym sobie nie poradziła


Mała zdjęciowa sesyjka naszego skarbeczka:-)



Mój model :-)))












Nauka siedzenia powoli opanowana :-) podnoszę się ale muszę się czegoś trzymać nieźle mi idzie :-) jak na pierwszy raz samodzielnego siadania :-)





Ostatnio u nas znowu czasu brakuje na blogowanie bo teraz kiedy wiosna do nas zawitała zrobiło się dużo pracy w ogrodzie z czego ogromnie się cieszymy :-) wieczorem  jestem tak wykończona że nie pamiętam kiedy zasypiam. Jak siły mi pozwolą to kolejna notka powstanie lada dzień :-)





Podziel się:

Nóżki, menu, siedząca dupeczka (edytuj)

poniedziałek, 22 marca 2010 21:08
Od dwóch dni nasz Synek zaczął chwytać swoje stópki, wcześniej tego nie robił bo bał się ich  :-)  teraz zrobiło się interesująco i lada chwila  stópki znajdą się w buźce.












Podobno się wyciąga ale ja tego nie widzę,  choć jeśli przyłożę miarę to oczom nie mogę  uwierzyć  71 cm takiego długiego Synka mamy :-)
 Do noszenia ciężarka już się  przyzwyczaiłam, niekiedy staje się on lekki jak piórko ha ha może przesadzam z piórkiem ale jest lżejszy rośnie mi synula :-) z czego oczywiście się bardzo cieszę :-)))






Kacperek i jego menu  nad ranem o
03.00 wypija 150 ml herbaty
06.00 wypija 180 ml mleka (Nan)
09.00 wypija 180 ml mleka (ostatnio wypije 20-30 ml i ma dosyć)
12-13 zamoczone w mleczku(150 ml) 4 biszkopty
15 -15.30 obiadek
18.00 mleko (180 ml)
20.00 kaszka (150 ml)


Pomiędzy posiłkami znajdzie się deserek, starte jabłko, troszkę banana, soczek i na okrągło herbatka do popicia.
Może pomyślicie że jest to dużo do jedzenia ale co  zrobić, jak on sam ma odmierzony sobie czas do jedzenia. Kiedy mijają 3 godz zaczyna się włączać czujnik głodu lepiej wtedy mu dać coś zjeść próbowałam przedłużać do 15-20 minut niekiedy się udaje a niekiedy potrzebuje nawet przed czasem.
Ja jak jestem głodna to jem kiedy chce mi się pić to pije więc nie dając dziecku jeść kiedy tego chce byłoby błędem  więc cisze się że apetytu mu nie brak :-)


A to kwiatek dla mamusi od Synka :-)to jest mój prawdziwy mężczyzna :-)))))






Nieźle mi idzie nauka siedzenia :-) na mojej dupce :-)







Podziel się:

5 miesięcy Kacperka :-) (edytuj)

poniedziałek, 15 marca 2010 20:00
Dziś na Synula ma 5 miesięcy aż trudno mi w to uwierzyć bo nie tak dawno miałam go w sobie a teraz proszę duży zdrowy przystojny mały mężczyzna .Z miłości narodzony i z miłością chowany, dzięki niemu nasze życie zaczęło nabierać kolorów. Liczy się tylko on :-)


Kacperek i jego 5 miesięcy





Podziel się:

Znowu do tyłu :-( (edytuj)

sobota, 13 marca 2010 22:26
My jak to my:-) mamy tyle pracy że czasu brakuje na blooga ale znowu czas się sprężyć i oto jesteśmy. Każdego dnia choć jedno słowo napisze by nie gonić ogonka :-)
A u nas już coraz bardziej wesoło nasz synek Kacperek będzie miał za 2 dni 5 miesięcy czyli wszystkie paluszki na jego jednej rączce hurra. Kochany mój aniołek zaskakuje mnie każdego dnia jestem z nim 24 h na dobę i wiecie co? to jest najcudowniejsze. Ja i on zabawa śmiech, spacerki dzień za dniem tak szybko leci ze nie zdążymy się nabawić a on już śpi :-(  właśnie, jeśli chodzi o spanie to cudownie bo o 19.00 już śpi a o 7.00 się budzi :-) :-))) Zasypia bez bujania wieczorem kiedy czas spać kładę go do naszego łóżka a on zasypia :-)
Czasami pokrzyczy jak ma zły dzień ale to rzadkość u niego. 
Więcej w następnej notce a na koniec fotki:-)













Podziel się:

Cwany Kacperek (edytuj)

środa, 03 marca 2010 22:38
Nasz Synek z każdym dniem jest coraz bardziej mądrzejszy, już wiele potrafi pochłania wiedzę z czego się cieszę.




Rano kiedy wstajemy to włączam mu bajki na mini mini, mam wtedy 5 min na ogarnięcie pokoju a on z wielkim zaciekawieniem ogląda bajki.
Dziś zamiast porannego sprzątania usiadłam na fotelu i obserwowałam Synka który mówi do telewizora. Śmieje się opowiada wyciąga rączki krzyczy i zapowietrza się śmieszny widoczek. Kiedy słyszy muzykę a nie patrzy w ekran on już wie że to jego ulubiona
Miś w dużym niebieskim domu :-) jego wzrok pada na telewizor  i wtedy mogę mówić sama do siebie nawet na mnie nie spojrzy :-((oczywiście długie siedzenie przed TV odpada)



Taka sama sytuacja jest kiedy rozmawiam z nim a on udaje że mnie nie widzi oczka w innym kierunku i śmieje się ze mnie, mały cwaniaczek.
Dziś było tak , mówię do niego Kacperek spać a on na to NIE piskiem jakby zrozumiał :-) choć to pewnie tylko gaworzenie.




Albo najfajniejsze przebieram go na łóżku a on z wielkim uśmiechem na twarzy obsikał mi moje łóżko powiedziałam NU NU machając palcem a on jeszcze bardziej w śmiech i teraz kiedy pokazuje mu palec on zaczyna się śmiać jakby miał zaraz pęknąć :-) nasz mały cwaniaczek :-)




Kolejna to taka kiedy leży czy siedzi wyciąga rączki żeby go nosić na rękach, i jak tego nie zrobić kiedy on taką smutną minkę zrobi :-(
a jak nie wezmę na ręce to zamyka rączki zaplatając swoje małe paluszki w koszyczek i nie patrzy się na mnie :-(((obrażony
Tak go kocham tego mojego aniołeczka.



Już niedługo jego 5 miesięcy jak ten czas zleciał  nie możemy się doczekać wiosny i długich spacerów, no ale cóż wiosna raczej się spóźni :-(((
 a my posiedzimy jeszcze troszkę w domu :-(((


Podziel się:

U nas jak to u nas :-)) (edytuj)

sobota, 27 lutego 2010 22:50


Leniuchowanie z tatusiem :-)




którego kochamy nad życie






poza nim nic się nie liczy 
to serce nszego świata a bez serca nie ma co żyć



 


Podziel się:

Szczepienie i wypadki rodzinne (edytuj)

środa, 24 lutego 2010 22:12
Ostatnie szczepienie Kacperka,  kolejne będzie jak malutki skończy roczek :-)
 W przychodni na poczekaniu jedna mała laseczka zagadywała naszego przystojniaka ale on nienauczony podrywania spokojnie siedział u mamusi na kolanku i obserwował koleżankę, a może jej grzechotkę trudno powiedzieć :-)
W ten dzień na szczepieniu byli sami chłopcy bo dziewczynki jakoś
ostatnio rodzić się nie chcą .
Będąc w środku tak jak zawsze mierzona waga i wzrost ja na to Oooooo oooo :-)
Waga : 9,032 kg
Wzrost: 67 cm







A wiec całkiem całkiem na moje oko to odrobinę ciałka ma ale facet jak to facet musi być silny i duży jakiś wałek tłuszczyku musi osiąść na brzuszku.



Kiedy zaczeli go kuć nawet nie płakał takiego dzielnego synka mamy:-)



A USG bioderek wyszło pozytywnie daliśmy troszkę pieniążków ale wiemy że wszystko jest ok. tak jak być powinno.



Dziadek wrócił ze szpitala i teraz mogę napisać co to znaczy zawał oka innym słowem jest to zator tętnicy ocznej . Nie będzie widzieć jak przedtem bo pan doktor powiedział jeżeli oko zostało uszkodzone to do 48 godz ma czas żeby zgłosić się do szpitala wtedy jest ratunek że wyleczą oko dziadek Heniek przedłużył sobie do 60 godzin i widzieć już na jedno oko nie będzie :-(

Jak już opisuję dolegliwości dziadka to teraz czas na babcię Basię która połamała sobie kostkę w Hiszpanii chodziła okulach ale już wróciła do normy .
Oby więcej niebylo takich sytuacji :-)

Ciocia Edytka mama M@M wczoraj obchodziła urodziny w imieniu naszej rodzinki 100 lat szczęścia, kupę forsy  oraz spełnienia wszystkich marzeń  Całuski :-)))



Podziel się:

4 miesiące i reszta :-) (edytuj)

wtorek, 16 lutego 2010 23:48

Niedzielna sesyjka :-)



U Mani i Dzika







Niedziela wyglądała tak :-)





Po Niedzieli Mamusia wymyśliła sesje  małego  modela  :-)




Wiecie że dziś 16 - ego  moje miesięczne urodzinki :-)
A dziadek Heniek jest w szpitalu :-(
zachorował na zawał oka :-(
Czekam na ciebie w domu  dziadziu :-)



Mam już 4 miesiące i trudny okres
 tak bardzo swędzą mnie dziąsła że mamusia przebierała mnie dziś ze 8 razy wszystko od mojej śliny :-)
Paluszki cały dzień w buźce ( co to będzie, co to będzie ?):-))




A tu mamusia zmuszała do sportu :-)))

Kolana w górę i w dół :-)))



Luzik luzik i jeszcze raz luzik




Moja i taty :-)




Ach ten Synuś nam rośnie :-)

Nowości :

- pampersy nr 4
- dieta (obiadek zamiast mleczka )
-ćwiczenia (dużo na brzuszku z powodu krtani)
-poznawanie osób
-najważniejsza jest mamusia
-Czasami ją obsiusiam :-)
-cały czas opowiadam(gaworzę)
-Jeden krzyk i mama już mnie nosi
-wymuszany płacz
-wymuszany kaszel
-uśmiech mam 24 h na dobę

to cały ja :-))))



Podziel się:

Tłusty czwartek :-) (edytuj)

czwartek, 11 lutego 2010 8:37
Dziś mamy tłusty czwartek wszystkim życzymy smacznego i troszkę kalorii:-)


A to nasz wypiek razem z Babcią Elą powstał w expresowym tempie:-)




Podziel się:

Kolejny etap - reakcja na osoby :-) (edytuj)

poniedziałek, 08 lutego 2010 22:40
Robi się jeszcze ciekawiej.  Muszę o tym opowiedzieć, przedtem nie zwracałam na to uwagi otóż nasz Synek zaczął rozróżniać osoby pewnie robił to szybciej, ale dopiero teraz to zauważyłam. Dziś przyszła do mnie kuzynka z córeczką która ma 4 lata i tak rozmawiały do Kacperka że się przestraszył. Identycznie było z ciocią Edytką synek zobaczył  że to nie mamusia i tak się rozpłakał że hej ostatnio nawet jak Babcia Ela głośno wytarła nos on się panicznie rozpłakał :-) .



 Wniosek taki że mam delikatnego synka :-))) oby z tego wyrósł:-)





 Babcie Ele i Dziadka Heńka poznaje odrazu bo mieszkamy razem z nimi, za to do ludzi których mniej widuje dystans jest inny najpierw obserwuje a potem jeśli mu się spodoba to może go nosić cały czas na swoich rączkach :-)


Ja staram się go nie nosić bo w końcu to już mały klopsik jak długo noszę to dłonie zaczynają mi dygotać i zamiast noszenia kładę więcej na brzuszek lub na plecki trzeba go czymś zajmować jak nie zabawa to śpiewanie. Myślę że to działa zależy jeszcze od porannego wstawania :-) ostatnio budzi się o 6,50 i wtedy jest problem cały dzień przemarudzi i śpi chyba ze 5 razy po 15-20-30 min.
Mój mały łobuz ale tak go kocham że choćby ważył ze 100 kilo uniosę jego ciałko na moich rękach :-) przez całe życie :-)))


Kilka zdjęć kacperka podczas jedzenia jabłka  z jagodami :-)
czas kosztować małe co nieco.



A to zabawa z tatusiem :-)



a to pozycje do zdjęć z mamusią:-)




Podziel się:

Anatomia Kacperka (edytuj)

środa, 03 lutego 2010 23:11
Dzisiejszy dzień był marudny i płaczliwy o byle co. Cały czas na rękach nawet na minutkę nie mogłam go posadzić do leżaczka, pod wieczór już mu przeszło i wtedy się zaczęło :-) Tak sobie leżał u babci w sypialni na łóżku, przyszło mi do głowy że położę się obok synka zamiast prasować będę się wpatrywać w sufit razem z nim. Wzięłam nogi do góry i zaczęłam ruszać palcami Kacperek uważnie obserwował moje ruchy wtedy pokazałam mu że też posiada stópki i ma malusieńkie paluszki. Z wielkim zaciekawieniem patrzał raz na mnie raz na swoją nogę i proszę spodobało mu się to :-) Odkrycie stópki to dla niego nowość ale  trudniejsze było dosięgnąć paluszków bo przecież to za szybko jak dla niego no ale proszę złapał swoje paluszki i śmiał się a ja razem z nim :-) )))
 Do buźki jak to mówią mamy jeszcze dalekooooo :-)

Uwielbia zabawę z Tatusiem piski są już na prawdę głośne a śmieje się cudownie prawie jak większe dziecko . Szybko się uczy i jest górą rządzi całym domem :-)
Kiedy czas spać on mówi NIEEeee  ale na koniec już nic nie słychać tylko głośne chrapanie :-)



Podziel się:

Wizyta u Laryngologa (edytuj)

wtorek, 02 lutego 2010 23:27
Wizyta u laryngologa przebiegała tak jak myślałam czyli kolejka ale niewielka dwie osoby przed nami. Odwiedziliśmy panią doktor z tego względu że nie podoba mi się charczenie synka, jedno jest takie że ślina zalega w gardle i sprawia że charczy odrywająco a druga że ma duszności co nie dawało mi spokoju . Nocami  myślałam że się dusi więc umówiłam go do lekarki i dzisiaj okazało się że Kacperek ma wiotkość krtani.
 Podobno wiele dzieci to ma ale każde inaczej to przechodzi, ufff mogę odsapnąć.
Kacper to zdrowe dziecko odpukać puk puk puk, nic nie choruje  i tak niech zostanie:-)
W drodze do przychodni zaczepiła mnie jakaś starsza babcia która chciała spojrzeć na Kacperka bo takiego maleństwa dawno nie widziała opowiadała że jej wnuki mają po 26 lat żal mi się jej zrobiło :-(
Kiedy czekaliśmy na poczekalni synek zaczął się tak śmiać że sama ze śmiechu nie mogłam wytrzymać wszyscy dorośli (on najmłodszy) się na niego patrzeli z wielkim uśmiechem na twarzy :-) sama radość. Pewna pani chwaliła go że ślicznie sam trzyma główkę :-) Jednym słowem taka mała istotka a daje radość innym ludziom.
Jestem dumna że mam takiego wspaniałego synka :-)







Po lekarzu jechaliśmy do Mani i Dzika kiedy już dotarliśmy na miejsce dwie małe główeczki zajmowały okienko czekali na Kacperka a jaka radość była oooooooo piski i buziaczki oraz sesyjka z aparatu cioci Edyty muszę przyznać że ciocia zawsze na wszystko jest przygotowana baterie od aparatu naładowane upamiętnienie dnia zawdzięczamy tobie:-)














Ciekawe co to będzie za kilka lat albo kilkanaście jak potoczy się ich życie :-)
Czy nadal będzie ich troje a może ...





kto kim zostanie w przyszłości ?












Podziel się:

Brak czasu :-)) (edytuj)

wtorek, 26 stycznia 2010 22:33
W ostatnich dniach jakoś czasu mi brakuje żeby napisać jakąś nową notkę, kolejny powód to taki że kiedy mam wieczorem wolną chwilkę wole spędzić ją na obejrzeniu filmu zakończeń raczej nie pamiętam bo pewnie już chrapię.
Pogoda zimna 



lepiej noski chować w pierzynkę. Tego roku nas przymroziło z jednej strony zima udana taka mroźna biała ale z drugiej nie mogę się doczekać wiosny kiedy zaczną się długie spacery a lato będzie najlepsze jakie tylko mnie spotkało :-) synek będzie mógł wystawić swoje blade ciałko na słoneczko popluskać się w baseniku itd., na dzień dzisiejszy czas zimowy spędzamy w domu, ale kiedy jest słonecznie to idziemy na spacerek.
Każdy dzień jest już inny niż na początku  więcej się dzieje ale jak to dodałam w tytule brak czasu na opisanie każdej rzeczy .
Jednak streścimy troszkę :-)
Każdy nasz dzień zaczyna się tak: Tatuś rano wstaje do pracy a Kacperek wskakuje do mamusi. Udana godzina snu, potem i ja zostaje wywalona z mojego łóżka a on dalej zasypia między czasie wszystko przygotuję (ubranko,mleczko, itd.,), równo z zegarkiem 8:00 oczka szeroko otwarte


wtedy zaczyna się najlepsze:-))) Opowiadanie z nocy
(co mi się śniło) nie ma nic wspanialszego jest on  taki poważny a ja z wielkim zaciekawieniem słucham. Następnie kolejna drzemka, a potem zabawa :-)
od tańca i śpiewania głośno muzyka i bujamy się po całym pokoiku :-) gilgotki chuchanie w szyjkę wąchanie i całowanie stópek to jest to co Kacperek


uwielbia najbardziej. Przytulanie synka oraz opowiadanie o każdej rzeczy i zabawa to praca na 24 h na dobę zawsze jest co robić tylko czasu brakuje:-)
Mając go w brzuszku zastanawiałam się czy dam radę wychować moje dziecko czy jestem na dość silna i  podołam każdemu zadaniu związanemu z moim synkiem. Teraz stwierdzam fakt że gdybym go niemiała wtedy rady sobie bym nie dała :-) On





to całe moje życie będąc z nim sam na sam każdego dnia oddałbym wszystko ale nie jego :-) to moja cząsteczka dlatego wybaczcie mi że was tak często nie odwiedzam ale sami wiecie zabawa z dzieckiem ważniejsza :-)

Wracając do braku czasu który toczy sie dalej, kiedy jest śliczna pogoda max -7 idziemy na spacer mrozik musi być ale wiaterek odpada. jedzonko spanie zabawa i taniec. przyjazd babci i dziadka z pracy znowu zabawa  powrót tatusia z pracy zabawa jedzonko i drzemka a kolejną ważna rzeczą jest kąpiel hurrrrrra (słowa kacperka)





woda to jego raj także i wylewanie wody na podłogę pluskanie nóżkami, mokra woda i śmieszna minka :-)
Zasypia o 20-21 wiec  dzień zawsze udany. Nowości to takie że sam przewraca się na boki czy to w dobrym czasie a może za późno?


Inna bajka mamy kotka bez imienia którego babcia dokarmia raz jest, a raz go niema teraz kiedy taka wichura na dworze wpuścili go do domu na jedzonko a kot cwaniak wykorzystał sytuacje i na drugi dzień tak samo do środka i kaloryferek. Teraz śpi na fotelu a Kacperek na widok kociaka ( bezimienny - tak się nazywa) był dziki jak kot :-))) główka mu się kręciła lewo i prawo hihi mamy nowego domownika :-) ale brak nam (mi) psa  dziś szliśmy na spacerek do sąsiadki i ona ma kundelka o imieniu Neli śmieszy jest szkoda że musimy czekać aż do wiosny na pieska :-( labradorek będzie super ale niema to jak nasz świętej pamięci Saba moja psina z Zakopca do Gdańska wieziona :-))) wspaniała była.
Narazie chatki pilnuje bezimiennik :-)


Kolejna bajeczka bardziej ciekawa to taka że nasz Kacperek zjadł już ,nie cały i nie pół lecz kilka łyżeczek deserek marchewkowo jabłkowy miodziooooo :-)
MÓJ PIERWSZY DESEREK MARCHEWKOWO-JABŁKOWY








po wyjmowaniu łyżeczki płakał ale kiedy nabrałam i podałam smakłyczek znowu się ucieszył i tak za każym razem.
Smaki synka  jakie już rozpoznał to czekolada na smoczka
SMAK CZEKOLADY


(daje słowo maniak słodkości) ziemniaczek ( normalka bez smaku) lizak (pysznyyyyy) polizanie szyneczki (minka śmieszna) soczek mandarynki (pycha). To tylko liźnięcie żeby nikt sobie nie pomyślał że Kacper to jadł:-)))) przecież nie posiada żadnego uzębienia choć tu mogę się mylić bo ostatnio zauważyłam formowanie się dziąsełek i niewielkie górki na dziąsłach to raczej nie ząb ale czekamy z niecierpliwością na igiełki kto wie czym on nas zaskoczy :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz