Pogoda nie za sympatyczna, raz niebo zachmurzone raz ostro świeci słońce ale nic nas niepowstrzyma żeby sie niewykąpać. Kacperek z tatusiem namiot rozbili u cioci Doroty poniewaz nasz synek jest jeszcze za maleńki żebey być bez prądu w nocy. Śpi przy zapalonym świetle no i ciepłe mleczko na noc także musi dostać dlatego nasz przenośny domek został rozłożony u nich. Kacperek zafascynowany wakacjami świetnie sie bawił. Niestety nic co papowane ubrać niechciał tylko mówił sam sam ....
To nasz ostatni wekeend przed wyjazdem do Hiszpanii a spedziliśmy go w taki sposób
Wakacje spędził z nami Dzaidek Wiesiek i Darek
Odpoczynek po kąpieli bardzo wskazany a szczególnie jak sie ma sine usta jak kacperek który w wodzie przesiedziałby cały dzień
wiecznie głodni
Ciocia Dorotka wypływa z kacperkiem w rejs po brzegu hi hi
A tu ryk bo mama powiedziała że synek jest zamały na wypływanie sam
potwierdził mamy słowo, za to chciał gogo
A to my mały relaksik wkońcu wakacje
Wakacje biwakowe udane.

A ja wciąż czekam na relacje z Hiszpanii!!!!! I duża dawkę zdjęć mojego chrześniaka(aktualnych);-P
OdpowiedzUsuńNie ma to jak rodzinny biwak i pluskanie się w wodzie :)
OdpowiedzUsuńWakacje biwakowe powiedziałabym nie tylko udane ale bardzo udane :) widzę że Kacperek lubi taką formę wypoczynku jak my - jak najbliżej łona - natury oczywiście ;)
OdpowiedzUsuńFajny taki biwak :) Szaleństwa w wodzie są świetne, więc nic dziwnego, że Kacperek z wody nie chciał wychodzić!
OdpowiedzUsuńFajna sprawa taki biwak ;D
OdpowiedzUsuńSzmat czasu u Was nie byłam.. Matulku, ale się Kacperek zmienił;) Widzę, że wypadzik udany:)
OdpowiedzUsuńBiwaki są najlepsze!
OdpowiedzUsuńSuper, tylko pozazdroscić takich atrakcji!
OdpowiedzUsuńZapraszamy na nasz nowy adres: chlopak-na-opak.blogspot.com :)