To była Niedziela kiedy Kacperek zapoznał się z koleżanką Roksaną.
Jej mama była w tym samym czasie w ciąży co ja z Kacperkiem, różni ich kilka miesięcy.
Za młodych lat razem w Hiszpanii z Roksanki rodzicami ona polka on portugalczyk bawiliśmy się na imprezkach, a teraz razem bawią się nasze dzieci. Oczywiście za małe są jeszcze na disco ale zeszła Niedziela była miło spędzona w miłym towarzystwie.
Zaprosili nas na grilla przyszliśmy o 18.00 mała jeszcze spała, a nasz Synula odrazu bez słowa dzień dobry rzucił się na zabawki. Zaczął bawić się jej jeździkiem i mała po chwili obudziła się. Odrazu uciekła po niecałych 5 minutach wróciła i zaczęła się bawić z Kacperkiem.
Kiedy dotykał jej zabawek ona nerwowa wszystko mu zabierała a Synek powiedział że jej nie zabierze bo to dzieczynka.
Roksi nie używa smoka ani nie pije z butelki, więc butelka Kacperka bardzo ją interesowała nie żeby wzięła ją do buzi tak po prostu ją trzymała z wielkim uśmiechem. A jak na to zareagował Kacperek oczywiście że się zdenerwował, ale dzięki temu mógł się bawić jej zabawkami.
Roksana po jakimś czasie zaczęła popychać Kacperka ten zaś z płaczem do mnie biegł i krzyczał mamo ratuj ratuj. I tak z tego zaczepiania wyszło że obydwoje rozstać się nie mogli ona wyszła na klatkę by dać mu buzi i go ukochać, a nasz Kacperek odwzajemnił się przytuleniem, uroczy widok.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz