Blogger Layouts

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Powrót do Hiszpanii

Żal opuszczać było nam nasz dom Kacperek najchętniej zostałby z Babcią  Elą i Dziadkiem Heńkiem, świetnie się z nimi bawił.
 Lot był w miarę dobry bo trwał troszkę krócej, zamówiliśmy taxi i do hotelu. Dzięki mojej mamusi miałam szansę spać w 4**** hotelu, bardzo nam się podobało.





 Nasz dzidzia po kąpieli zasnęła
Kacperek na Ralampli trzymał się za tatusia plecak żeby się nie zgubić bo w tłumie ludzi szybko idzie zaginąć. Mało zdjęć z tego powodu że mamusi z trzema torbami ciężko było mi robić fotki.



 Nasze śniadanie w Mc Donaldzie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz