Blogger Layouts

piątek, 26 października 2012

Wylot z Hiszpanii

 Po rocznym pobycie w Hiszpanii bardzo się cieszyłam że w końcu wrócę do domu, wiadomo że wszędzie dobrze ale w domu najlepiej. Żal było nam zostawiać bliskich ale czas zacząć wszystko od nowa, poszukać pracy a Kacperek zacznie naukę w przedszkolu.
W dzień wyjazdu było okropnie ciepło i parno cieszyliśmy się kiedy wjechaliśmy do Barcelony bo to nasza połowa drogi tam na lotniku spędziliśmy większość dnia bo aż 7 godzin długiego czekania na samolot. Kacperek podróżować lubi więc jakoś się trzymał ja z mężem gorzej.
Dobrze że była rozrywka dla dzieci kilku godzinna zabawa na placu zabaw na poczekali jakoś umiliła czas synkowi.

 
 

















 Kiedy nadszedł czas do wsiadania do samolotu Kacperek z zadowoleniem ciągnął swoją walizkę do środka kiedy usiadł na swoim miejscu to zasnął. 
W Polsce zimo i chłodno. Kacperek zmęczony po podróży ale kiedy zobaczył Babcię Ele i Dziadka Heńka skakał z radość. Po przyjeździe do domu o 4.00 rano zdążył się jeszcze pobawić nowymi zabawkami. 


1 komentarz: