Dzień Babci i Dziadka (edytuj)
środa, 20 stycznia 2010 23:43Na początek w imieniu Kacperka wszystkim jego Babciom i Dziadkom pragnę złożyć życzenia w dniu waszego święta.
Ta złota rybka,
choć jeszcze mała,
będzie życzenia Babci i Dziadka spełniała

Nie mam jeszcze wielu lat,
wciąż nieznany jest mi świat,
jednak dzięki waszej miłości
wrażliwości, cierpliwości
życzliwości i pogodzie
coraz bardziej widzę co
dzień
jak jest pięknie dookoła
że świat pachnie, że świat woła:
Babciu Dziadku żyjcie 100 lat
z wami warto iść przez świat :-)))

Ta złota rybka,
choć jeszcze mała,
będzie życzenia Babci i Dziadka spełniała

Nie mam jeszcze wielu lat,
wciąż nieznany jest mi świat,
jednak dzięki waszej miłości
wrażliwości, cierpliwości
życzliwości i pogodzie
coraz bardziej widzę co
dzień
jak jest pięknie dookoła
że świat pachnie, że świat woła:
Babciu Dziadku żyjcie 100 lat
z wami warto iść przez świat :-)))
Podziel się:
kolęda i III miesiące Kacperka (edytuj)
sobota, 16 stycznia 2010 21:50Pierwsza kolęda Synka była bez płaczu nawet nie interesowało go kto znajduje się w pomieszczeniu, ale za to obrazek był bardzo interesujący :-)))) Tatusia ominęło to wydarzenie ponieważ był w pracy :-( Ciekawe jaki będzie następny rok? Czy będzie płacz ? Czy przestraszy się księdza? Tą odpowiedź napiszę w przyszłym roku;-)

A to Kacperek i jego dzisiejszy dzień . Coś nie ma humoru do zabawy :-)))
Kacper i jego miesięczne urodzinki :-) Już trzy za nim . U lala a ile lat go czeka ;-)

Ćććććiiiiiiiiiiii !!!
Powiem wam coś ;-) widziałem Babcie i dziadka jak wybierali się na randkę do opery ;-))))
A mnie nie wzięli :-(((

A to Kacperek i jego dzisiejszy dzień . Coś nie ma humoru do zabawy :-)))
Kacper i jego miesięczne urodzinki :-) Już trzy za nim . U lala a ile lat go czeka ;-)

Ćććććiiiiiiiiiiii !!!
Powiem wam coś ;-) widziałem Babcie i dziadka jak wybierali się na randkę do opery ;-))))
A mnie nie wzięli :-(((
Podziel się:
Szczepienie Kacperka (edytuj)
środa, 13 stycznia 2010 16:30We wtorek Tatuś wziął sobie wolne, żeby być ze synkiem w dzień szczepień. Byliśmy umówieni z panią doktor na 12:30, ale byliśmy pół godziny przed czasem ze wzgledu na taką pogodę. Przyjeli nas od razu oczywiście najpierw zaczeli mierzyć i ważyć synka (waga wynosi 7620 długość 63,5), a potem przeszliśmy do gabinetu lekarki która zbadała dokładnie maluszka. Kacperek miał czyste różowe gardełko, ślicznie podnosi główkę itd. Wróciła do tematu kataru którego nie ma, a przez który charczy. Rano codziennie podaję Kacperkowi sól morską do noska, następnie oczyszczam fridą tak jak zaleciła i nadal tak samo charczy. Miał także oczyszczany nosek długą rurką aż do środka to i tak nic się nie zmieniło, z tego względu postanowiła nas wysłać do laryngologa. Jutro dzwonie się umówić, zobaczymy jakie mają terminy. Na kichanie zapisała nam fenistil 2 x 6 kropel. Następnie powiedziała że nie ma wskazań na szczepienie dziecka.Wychodząc z jej gabinetu udaliśmy sie do pielęgnirek, które podały Kacperkowi infanrix i rotarix. Ta pierwsza to kropelka doustna a ta druga długo poszukiwana ponieważ w całej polsce przerwali produkowanie z powodu drugiej produkcji bardziej potrzebnej szczepionki na grypę :-) Tak nam polecali na poczatku a teraz przestali produkować na jakiś czas. Szukaliśmy wszędzie dobrze że moja mama ma wtyki w szpitalach więc także zaczeła szukać. Wiadomo że lek był jeszcze w hurtownii w łodzi ale te nasze apteki i z łodzi niezamawiały. Dopiero jak zaczęłam któryś raz z kolei szukać w naszej okolicy weszłam do apteki gdzie sprzedawcą był dziadek z tej samej wsi co ja choć sie nie znamy sprzedał mi jedyną szczepionkę dzięki niemu maluszek kontynuował swoje szczepienie:-)
No i po szczepionkach synek stał się mniej odporny kicha i kaszle . Modlę się aby był zdrowy na razie ma temperaturkę która waha się między 37,5 a 38 żeby wszystko dobrze się skończyło :-) marudny, często płacze, dużo śpi i prawie nic się nie uśmiecha to efekt gorączki, wolę piszczenie i krzyki radości:-))) na razie obserwacja .Tatuś wyzdrowiał :-) jednego chorego mamy z głowy :-)

Wymiary Kacperka od urodzenia
Masa urodzeniowa 3540, długość ciała 57, głowy 34,kl.piersiowej 34
W 7 dobie masa ciała wynosiła 3740
3 tygodnie 4 dni masa ciała wynosiła 4670 długość ciała60,głowy 39,5,kl.pier 40
1,5 miesiąca masa ciała wynosiła 5880
2 miesiące masa ciała wynosiła 6230
3 miesiące masa ciała wynosiła 7620, długość ciała 63,5, głowy 42, kl.pier 42,5
No i po szczepionkach synek stał się mniej odporny kicha i kaszle . Modlę się aby był zdrowy na razie ma temperaturkę która waha się między 37,5 a 38 żeby wszystko dobrze się skończyło :-) marudny, często płacze, dużo śpi i prawie nic się nie uśmiecha to efekt gorączki, wolę piszczenie i krzyki radości:-))) na razie obserwacja .Tatuś wyzdrowiał :-) jednego chorego mamy z głowy :-)
Wymiary Kacperka od urodzenia
Masa urodzeniowa 3540, długość ciała 57, głowy 34,kl.piersiowej 34
W 7 dobie masa ciała wynosiła 3740
3 tygodnie 4 dni masa ciała wynosiła 4670 długość ciała60,głowy 39,5,kl.pier 40
1,5 miesiąca masa ciała wynosiła 5880
2 miesiące masa ciała wynosiła 6230
3 miesiące masa ciała wynosiła 7620, długość ciała 63,5, głowy 42, kl.pier 42,5
Podziel się:
Zimowo - chorobowo (edytuj)
poniedziałek, 11 stycznia 2010 22:35Dawno takiej zimy nie było, non stop sypie świetna pogoda wsam raz na sanki tylko szkoda że Kacperek jest za mały. Nie mogę się doczekać kiedy stanie na nogi i razem ulepimy bałwana :-) jak narazie to w rodzinie zaczyna się chorowito. Oby tylko małego nic nie złapało. Tatuś zachorował jest przeziębiony dobrze że nie mocno bo musiałby spać pięterko niżej :-) czyli jadalnia w której jest tv tam przebywa zawsze dziadek bo babcia w sypialni ogląda co innego. Dziadka też coś zaczyna łapać także myślę że zmieszczą się na jednym łóżku :-)))
Kacperek w dzień prawie nic nie spał i jak miał już iść spać na noc to płakał ze zmęczenia aż po męczącej się godzinie usnął :-)))
Jeśli stracimy łączność z wami to znaczy że nas zasypało :-))) wychodząc z domu już mamy metr śniegu a końca sypania nie widać :-)

Na widok śniegu kacperka reakcja wyglądała właśnie tak

Kacperek w dzień prawie nic nie spał i jak miał już iść spać na noc to płakał ze zmęczenia aż po męczącej się godzinie usnął :-)))
Jeśli stracimy łączność z wami to znaczy że nas zasypało :-))) wychodząc z domu już mamy metr śniegu a końca sypania nie widać :-)

Na widok śniegu kacperka reakcja wyglądała właśnie tak

Podziel się:
Poranek z Kacperkiem (edytuj)
niedziela, 10 stycznia 2010 23:37Do końca życia zapamiętam takie słodkie chwile jak poranek Kacperka w naszym łóżku i przy naszym boku. Dziś rano zdjęłam synusiowi śpioszki i pampersa żeby jego małe delikatne ciałko odpoczęło od sztywnych majteczek robię tak każdego poranka jednak dziś musiałam przysnąć i zapomniałam o pieluszce tetrowej no i upssss!!! Zrobiło się mokro w naszym łóżeczku.
Kiedy nadchodzi pora wstawania Kacperka, budzi się lecz nie płacze, patrzy i słucha. Kiedy zauważył śpiącego tatusia zaczął budzić go uderzając rączką o twarz będzie to robił tak długo aż tatuś ją złapie. Kiedy już tak się stanie maluszek jest w siódmym niebie przebudziwszy :-) nas w niedzielny poranek od godz 8:00 przez 30 min zaczyna nam opowiadać (gaworzyć) pewnie o tym co mu się śniło stara się nam coś powiedzieć lecz my pojęcia nie mamy o co może mu chodzić ? Jest bardzo poważny i ma złą minę kiedy śmiejemy się z jego opowiadań więc kiedy skończy patrzy jak zaragujemy na jego opowieść. No to my hihihihihi po chwili synek sam zaczyna się śmiać i piszczeć tak się kończy cały ten dzień:-)

Kiedy nadchodzi pora wstawania Kacperka, budzi się lecz nie płacze, patrzy i słucha. Kiedy zauważył śpiącego tatusia zaczął budzić go uderzając rączką o twarz będzie to robił tak długo aż tatuś ją złapie. Kiedy już tak się stanie maluszek jest w siódmym niebie przebudziwszy :-) nas w niedzielny poranek od godz 8:00 przez 30 min zaczyna nam opowiadać (gaworzyć) pewnie o tym co mu się śniło stara się nam coś powiedzieć lecz my pojęcia nie mamy o co może mu chodzić ? Jest bardzo poważny i ma złą minę kiedy śmiejemy się z jego opowiadań więc kiedy skończy patrzy jak zaragujemy na jego opowieść. No to my hihihihihi po chwili synek sam zaczyna się śmiać i piszczeć tak się kończy cały ten dzień:-)
Podziel się:
Kacperek i ja (edytuj)
piątek, 08 stycznia 2010 15:08Ostatnio dopadła nas monotonia codzienności. Rano wstajemy o 8:00 poranna toaletka, śniadanko, zabawa a potem spanie i tak do wieczora, wtedy zaczyna się najgorsze wieczór z kolką. Myśleliśmy że te wspaniałe kropelki usuną ból maluszka z jego brzuszka a tu proszę kolki powracają fakt że nie aż tak mocne jak przedtem zanim nie było lekarstwa ale są i to jest straszne. Płaczliwy żal wołanie o pomoc przytłacza mnie do muru niekiedy nie wiem co robić. Jedno szczęście że nie robi się już siny, oby choć zęby wyszły mu bez bólu.

Tort imieninowy Kacperka wszystkim smakował tak się śpieszyłam że udało mi się zrobić go w niecałą godzinę razem ze zrobieniem biszkopta podobno był pyszny :-)))

Szkoda że nie mogę się obiadać jak w ciąży, lubiłam to ale teraz czas się opanować już prawie 3 miesiące po cesarce a i tak wiele jeszcze ciała mi zostało. Mam zamiar schudnąć do 52 kg a jak będzie to się okaże narazie jest ok ćwiczę ale rozstępy i zwisające piersi już tak zostaną chyba lepiej jest rodzić bliźniaki wszystko za jednym razem :-)))

Dziś byliśmy na długim spacerku -2 stopnie więc wsamraz na spacerek po okrężnej. Gonił nas mały kundelek taki uparty że całą drogę szczekał oczywiście Kacperka to nie ruszało bo on jak on zawsze wszystkie wydarzenia prześpi :-)
ubieranie synka na dwór brrrr ani on ani ja tego nie lubimy :-(


Dziś Kacperek przebił rekord swojego spania 10 godzin bez żadnej przerwy na jedzenie :-)
Cała noc spokojna hurrra :-()
Tych których nie mam w linkach napiszcie mi na gg 13011733 nazwy bloga lub hasełka np: ty Longino nie mogę do was wejść bo nie posiadam hasełka

Tort imieninowy Kacperka wszystkim smakował tak się śpieszyłam że udało mi się zrobić go w niecałą godzinę razem ze zrobieniem biszkopta podobno był pyszny :-)))
Szkoda że nie mogę się obiadać jak w ciąży, lubiłam to ale teraz czas się opanować już prawie 3 miesiące po cesarce a i tak wiele jeszcze ciała mi zostało. Mam zamiar schudnąć do 52 kg a jak będzie to się okaże narazie jest ok ćwiczę ale rozstępy i zwisające piersi już tak zostaną chyba lepiej jest rodzić bliźniaki wszystko za jednym razem :-)))

Dziś byliśmy na długim spacerku -2 stopnie więc wsamraz na spacerek po okrężnej. Gonił nas mały kundelek taki uparty że całą drogę szczekał oczywiście Kacperka to nie ruszało bo on jak on zawsze wszystkie wydarzenia prześpi :-)
ubieranie synka na dwór brrrr ani on ani ja tego nie lubimy :-(
Dziś Kacperek przebił rekord swojego spania 10 godzin bez żadnej przerwy na jedzenie :-)
Cała noc spokojna hurrra :-()
Tych których nie mam w linkach napiszcie mi na gg 13011733 nazwy bloga lub hasełka np: ty Longino nie mogę do was wejść bo nie posiadam hasełka
Podziel się:
Pierwsze imieninki Kacperka (edytuj)
środa, 06 stycznia 2010 8:37Mój maluszek ma dziś swoje święto :-))) jeszcze śpi :-) i tak słodziutko wygląda szybko leci ten czas prawie 3 miesiące temu byłam na porodówce a teraz mam już dużego silnego synka :-) czas świętować !!!!

Podziel się:
Coś innego niż mleko :-) (edytuj)
niedziela, 03 stycznia 2010 22:03Kolejna ważna data 02-01-2010 zapisana w pamiętniku Kacperka. Tego dnia synuś poznał inny smak niż monotonia mleczna zasmakował smaku słodkiego, malinowego czyli
cudownego lizaczka
którego lizał pierwszy raz w swoim życiu. Spodobało mu się cucanie jesli można to tak nazwać raczej robił to tak jakby pił mleczko, języczek zwinięty w rulonik a przy tym wciąganie maleńkiej wargi do środka buźki, och ale to śmieszny widok :-)))
Troszkę cucania nikomu nie zaszkodziło a jemu ogromnie się spodobało :-)
KACPEREK I JEGO PIERWSZY LIZAK MALINOWY


Niedziela spędzona na długim spacerku była z nami moja Mama bo Tatuś Kacperka jechał pożegnać się ze swoją Mamom, która we wtorek rano wraca do Hiszpanii. Też chcieliśmy się wybrać ale to kawałek drogi a dla małego to za długa jazda w foteliku no i mnóstwo śniegu spadło na naszych ulicach z tego względu lepiej iż synek nie jechał. Pogoda dziś była śliczna cały dzień mogłabym spędzić na budowaniu bałwanka ale to musi jeszcze poczekać a szkoda , nie mogę się doczekać tego dnia :-))))

cudownego lizaczka
którego lizał pierwszy raz w swoim życiu. Spodobało mu się cucanie jesli można to tak nazwać raczej robił to tak jakby pił mleczko, języczek zwinięty w rulonik a przy tym wciąganie maleńkiej wargi do środka buźki, och ale to śmieszny widok :-)))Troszkę cucania nikomu nie zaszkodziło a jemu ogromnie się spodobało :-)
KACPEREK I JEGO PIERWSZY LIZAK MALINOWY
Niedziela spędzona na długim spacerku była z nami moja Mama bo Tatuś Kacperka jechał pożegnać się ze swoją Mamom, która we wtorek rano wraca do Hiszpanii. Też chcieliśmy się wybrać ale to kawałek drogi a dla małego to za długa jazda w foteliku no i mnóstwo śniegu spadło na naszych ulicach z tego względu lepiej iż synek nie jechał. Pogoda dziś była śliczna cały dzień mogłabym spędzić na budowaniu bałwanka ale to musi jeszcze poczekać a szkoda , nie mogę się doczekać tego dnia :-))))

Podziel się:
Sylwester 2010 (edytuj)
piątek, 01 stycznia 2010 21:13Sylwestra zawsze spędzaliśmy przeważnie w gronie przyjaciół, ale ten rok 2010 odbył się w naszym domu z rodziną było wspaniale. Przyjechali do nas M@M i dzięki nim sylwester był weselszy :-) Kacperek się cieszy jak maluchy do niego wpadają na nocki. Miłosz już od rana pomagał cioci i wujkowi w pilnowaniu Kacperka, troszczy się o niego trzyma za rączkę i opowiada że jest malutki i on też taki kiedyś był:-). Synula oczywiście uwielbia jak ktoś się nim zajmuje i przytula a zwłaszcza kiedy robi to troszkę starsze dziecko :-) wtedy swoim pięknym gaworzeniem opowiada i żali się, ale co? tego to jeszcze nie rozszyfrowałam:-)))
Niestety zdjęć z sylwka nie mamy:-( wsiąkły i nikt nie wie jak bo każdy jeszcze je potem oglądał. No ale trudno jednym zdaniem sylwester był udany Kacperek przespał jak zwykle ważną uroczystość i nawet głośny huk petard niebyły wstanie go przebudzić. A my bawiliśmy się do 03:00 rana kiedy to maluszki słodziutko lulały w łóżeczkach :-) tylko Dziku jak to Dziku wstał w nocy na mniam mniam :-))))
A dziś byliśmy na udanym spacerku. W pobliżu była duża kałuża ale było frajdy nawet nasz Synek ślizgał się oczywiście był w dobrych rękach bo u tatusia :-)))
Niestety zdjęć z sylwka nie mamy:-( wsiąkły i nikt nie wie jak bo każdy jeszcze je potem oglądał. No ale trudno jednym zdaniem sylwester był udany Kacperek przespał jak zwykle ważną uroczystość i nawet głośny huk petard niebyły wstanie go przebudzić. A my bawiliśmy się do 03:00 rana kiedy to maluszki słodziutko lulały w łóżeczkach :-) tylko Dziku jak to Dziku wstał w nocy na mniam mniam :-))))
A dziś byliśmy na udanym spacerku. W pobliżu była duża kałuża ale było frajdy nawet nasz Synek ślizgał się oczywiście był w dobrych rękach bo u tatusia :-)))


Podziel się:
Ubieranie choinki przez Kacperka , Wigiliia u M@M (edytuj)
niedziela, 27 grudnia 2009 23:51Dnia 24 grudnia wiele się wydarzyło :-) malutki Kacperek z samego rana wstał śpiewająco. To jest to, co uwielbiam najbardziej jest wtedy taki słodziutki że mogłabym go schrupać :-)))) przeciąga się i śmieje to jest wspaniały widok niedoopisania :-)))

Pół dnia pomagał stroić choinki tatusiowi jedna dla niego
a druga dla wszystkich :-)

oczywiście ubieranie dużej mnie omineło z powodu przygtowywania potraw na wigilijny stół.
Kacperek był pod takim wrażeniem strojenia choinki że prawie ominął go czas jedzenia.
Non stop przypatrywał się co jego tatuś robi, bo takiego czegoś to jeszcze nie widział tyle bombek i łańcuchów :-) te wszystkie świecidełka bardzo rzucały mu się w oczka :-)))
To jego pierwsze Święta Bożego Narodzenia z nami tak sie cieszymy, w końcu to on jest naszym prezentem pod choinkę - troszkę wczesnym :-))) Ale za taki prezent do końca życia będę dziękować Bogu :-)))

Wigiliię spędziliśmy u M@M było jednym słowem śmiesznie-wesoło rodzinka w komplecie :-)))



Miło spędzony czas który trwał do godz: 20:00 bo na 24:00 szliśmy z tatusiem na pasterkę a maluszek został pod opieką dziadka. Wracając do wigilii czas prezentów był jak zawsze najlepszy Mania najbardziej ucieszył się z samolocika, a Dziku z tablicy. Nasz Kacperek od świętego mikołaja otrzymał pod choinkę mnóstwo prezentów hurrra gdyby mógł na pewno by to powiedział :-)))
Pod choinką w domku czekały na Kacperka : myszka miki która sama rusza grzechotką świetna :-), poduszka Kubusia Puchatka, 2 duże misie, pieniążki, złota bransoletka, kolejka z zwierzakami Fishera Price a u chrzestnych Mikołaj dał Kacperkowi księgę do oglądania obrazków oraz misiaki na wózek :-)))
z tego to się cieszy najbardziej :-))))
Prezenty Kacperka


Kolejną ważną sprawą jest przyjazd drugiej Babci Kacperka widziała go pierwszy raz.
W pierwszy dzień Świąt byliśmy u Babci Basi która przyjechała z Hiszpanii i jej mamy czyli Pra Babci Kacperka

A to już dwie pra pra babcie kacperka ze strony Tatusia

Na koniec kilka ujęć leniuchowania się w drugi dzień świąt


czpeczkowa sesja

kąpiel kacperk

Na koniec mamusi synuś
którego kocham nad życe :-))))


Pół dnia pomagał stroić choinki tatusiowi jedna dla niego
a druga dla wszystkich :-)

oczywiście ubieranie dużej mnie omineło z powodu przygtowywania potraw na wigilijny stół.
Kacperek był pod takim wrażeniem strojenia choinki że prawie ominął go czas jedzenia.
Non stop przypatrywał się co jego tatuś robi, bo takiego czegoś to jeszcze nie widział tyle bombek i łańcuchów :-) te wszystkie świecidełka bardzo rzucały mu się w oczka :-)))
To jego pierwsze Święta Bożego Narodzenia z nami tak sie cieszymy, w końcu to on jest naszym prezentem pod choinkę - troszkę wczesnym :-))) Ale za taki prezent do końca życia będę dziękować Bogu :-)))
Wigiliię spędziliśmy u M@M było jednym słowem śmiesznie-wesoło rodzinka w komplecie :-)))



Miło spędzony czas który trwał do godz: 20:00 bo na 24:00 szliśmy z tatusiem na pasterkę a maluszek został pod opieką dziadka. Wracając do wigilii czas prezentów był jak zawsze najlepszy Mania najbardziej ucieszył się z samolocika, a Dziku z tablicy. Nasz Kacperek od świętego mikołaja otrzymał pod choinkę mnóstwo prezentów hurrra gdyby mógł na pewno by to powiedział :-)))
Pod choinką w domku czekały na Kacperka : myszka miki która sama rusza grzechotką świetna :-), poduszka Kubusia Puchatka, 2 duże misie, pieniążki, złota bransoletka, kolejka z zwierzakami Fishera Price a u chrzestnych Mikołaj dał Kacperkowi księgę do oglądania obrazków oraz misiaki na wózek :-)))
z tego to się cieszy najbardziej :-))))
Prezenty Kacperka


Kolejną ważną sprawą jest przyjazd drugiej Babci Kacperka widziała go pierwszy raz.
W pierwszy dzień Świąt byliśmy u Babci Basi która przyjechała z Hiszpanii i jej mamy czyli Pra Babci Kacperka
A to już dwie pra pra babcie kacperka ze strony Tatusia

Na koniec kilka ujęć leniuchowania się w drugi dzień świąt


czpeczkowa sesja

kąpiel kacperk

Na koniec mamusi synuś
którego kocham nad życe :-))))

Podziel się:
Mam 2 miesiące (edytuj)
wtorek, 15 grudnia 2009 22:42Nasz Synek ma dziś mini urodzinki 2 miesiące życia już za nim
Bardzo się cieszę że mam takiego synule on jest po prostu moim darem z nieba którego będziemy zawsze kochać :-)))
Jego postępy idą pełną parą super gaworzy i rozróżnia osoby :-) Wiem jedno kacperek jest synusiem mamusi :-)
Mamy tylko problem z zasypianiem jak często nie śpi w dzień to wieczorem rzuca się bo nie może spać, a żeby utulić do spanka to trzeba cierpliwości i czasu, sporo czasu.
I to by było na tyle z nowości :-)
Mini urodzinki ,, MOJE 2 MIESIĄCE"

Podziel się:

Bardzo się cieszę że mam takiego synule on jest po prostu moim darem z nieba którego będziemy zawsze kochać :-)))
Jego postępy idą pełną parą super gaworzy i rozróżnia osoby :-) Wiem jedno kacperek jest synusiem mamusi :-)
Mamy tylko problem z zasypianiem jak często nie śpi w dzień to wieczorem rzuca się bo nie może spać, a żeby utulić do spanka to trzeba cierpliwości i czasu, sporo czasu.
I to by było na tyle z nowości :-)
Mini urodzinki ,, MOJE 2 MIESIĄCE"

Podziel się:
strojenie choinki przez śpiącego Kacperka :-))) (edytuj)
niedziela, 13 grudnia 2009 23:33W piątek byliśmy u pani doktor ze względu że nasz synuś strasznie charczał katarku nie ma, kaszelku też nie więc tylko kontrolne badania i jest zdrowy jak rybka:-) pielęgniarka zważyła synka i ma 6230 kg oraz 61cm długości czyli jednym słowem dobre jedzonko robi mamusia :-))) A tak z drugiej bajki to święta tego roku spędzamy u M@M będzie super bo mały zobaczy gwiazdorka :-) to jego pierwsze święta z nami :-)))
Z Hiszpanii przylatuje babcia Basia do Kacperka bo jeszcze go nie widziała więc w pierwsze święto synek pojedzie odwiedzać rodzinkę tatusia :-)
Dziś synek stroił choinkę ze swoim tatusiem oczywiście zawsze wszystko dobre prześpi ale to nic pomyślcie sobie że to także dzieło kacperka hihihihi oczywiście to jest dla niego :-)))od tatusia :-)

Śmieszne minki kacperka

Poranne wstawanie Kacperka

Tatuś tak bardzo kocha synka :-)))

Kąpiel Kacperka :-))) uwielbia ją :-)

Podziel się:
Z Hiszpanii przylatuje babcia Basia do Kacperka bo jeszcze go nie widziała więc w pierwsze święto synek pojedzie odwiedzać rodzinkę tatusia :-)
Dziś synek stroił choinkę ze swoim tatusiem oczywiście zawsze wszystko dobre prześpi ale to nic pomyślcie sobie że to także dzieło kacperka hihihihi oczywiście to jest dla niego :-)))od tatusia :-)

Śmieszne minki kacperka

Poranne wstawanie Kacperka

Tatuś tak bardzo kocha synka :-)))

Kąpiel Kacperka :-))) uwielbia ją :-)

Podziel się:
Impreza u Miłoszka , Mikołajki , O Kacperku (edytuj)
wtorek, 08 grudnia 2009 0:13Długi tydzień w którym dużo się wydarzyło :-) może najpierw zacznę od urodzin mojego chrześniaka który ma już 3 latka to nasz mały mądry Miłoszek. Imprezka odbyła się w sobotę było sporo ludzi oczywiście przewaga mężczyzn. Były balony, serpentynki, czapeczki, lody, spływająca czekolada w której moczyło się plasterki banana, jednym słowem wszystko :-) bawiliśmy się super:-) szkoda tylko że nie doczekaliśmy się torta ze względu na synule który po prostu musiał być wykąpany.W ten dzień Kacper nie spał 13 godzin (jednym ciągiem) trochę mnie to martwiło bo wiedziałam że noc będzie ciężka i właśnie taka była noszenie na rekach do zaśnięcia co ja go do łóżeczka to płacz więc znowu na ręce i tak długi czas plus taki że spał do 11 uważam że synek Kacperek imprezować nie może. To była pierwsza impreza i wizyta Kacperka w domu Mani i dzika :-)


------------------------------------------------------------------------------------------
Dnia 6 grudnia czyli w mikołajki spędziliśmy miło czas w towarzystwie M@M i ich rodziców było śmiesznie bo tylu Mikołaji naraz nie widziałam :-))) Nasz synuś przespał oczywiście całe Mikołajki drgania jadącego wózka działają na niego sennie :-) Zjazd Mikołaji z całej Polski tym razem odbył się w Szymbarku, oczywiście troszkę się spóźniliśmy ale i tak było super. Tatuś synula pierwszy raz prowadził wózek to jego pierwszy spacer z nami bo niestety tylko niedziele ma wolne a w te dni zawsze pada deszcz. Pogoda nie za ciekawa ale spacerek zaliczony :-))) Po spacerku wszyscy zjechaliśmy na obiadokolacje do dziadka i babci.

---------------------------------------------------------------------------------------------
Kacperek po kropelce i zastrzyku miał się bardzo dobrze żadnej gorączki ani marudzenia super ją przyjął. Na dzień dzisiejszy synek ma 60 cm długości i waży 6,5kg więc robi się mały pulpecik hihi i drugą brodę już widać. Robiłam wszystko żeby mleko mi nie zanikło ale jednak bez skutków z każdym dniem jest coraz mniej :-( a tak bardzo chciałam go karmić do 5 miesięcy. Nasz mały Kacperek nieświadomie 4 grudnia wypowiedział słowo MAMA ;-))) huraaa , inne jego słówka to( gugu,da,nie,ma,grrr,e,a,mam,au) oraz krzyk i pisk do tego sam trzyma główkę i nie zaśnie jak w jego dłoni nie znajdzie się mój paluszek, obserwuje każda rzecz lub osobę która go trzyma. Już wiemy że ulubionym misiem synka jest tygrysek z kubusia puchatka jak go widzi to śmiech od ucha do ucha.

Opowiem wam coś dziwnego, to była godz 2 w nocy zrobiłam kacperkowi mleka wzięłam go na ręce i zaczął pić po chwili odrzucił butelkę zatrzymał wzrok w jednym kierunku i zaczął sie tak zachowywać jakby ktoś do niego mówił otwierał buźkę jakby chciał coś powiedzieć śmiał się i piszczał robił to tak jak my stajemy przed nim i rozmawiamy z nim identycznie było tamtej nocy tak sie przestraszyłam że obudziłam tatusia on też nie mógł w to uwierzyć jednym słowem widział aniołki.
Podziel się:
szczepienie ... (edytuj)
wtorek, 01 grudnia 2009 19:43Dziś Kacperek dostał kropelkę i zastrzyk w udko przeciw rotawirusowi. Był bardzo dzielny dwaj mali koledzy przed nim strasznie płakali a mój synuś cisza raczej był wystraszony krzyku jakiego narobili chłopaki. Wkucie igełki sprawiło że zajęknoł kilka razy ale wszystko przebiegało prawidłowo, za to tatuś był blady jak ściana. Kacperek nie ma żadnej skazy białkowej żadnych potówek po prostu niektóre niemowlaczki posiadają tak zwaną wysypkę niemowlaczka pojawia się i znika więc nie mamy się o co martwić. Pani dr. poimformowała nas że synuś może marudzić mieć temperaturkę i będzie pobolewała go nóżka oby szybko o tym zapomniał :-) kolejna wizyta na piku piku dopiero 12 stycznia więc do tego czasu koszmary znikną.
Nasz kochany Synek w świątecznym ubranku od babci Eli i dziadka Heńka

KOCHAMY CIĘ KACPERKU


Podziel się:
Nasz kochany Synek w świątecznym ubranku od babci Eli i dziadka Heńka
KOCHAMY CIĘ KACPERKU
Podziel się:
Nowe nabytki Kacperka (edytuj)
niedziela, 29 listopada 2009 0:56 A teraz coś innego prezenciki dla kacperka od bliskich :-) kilka fotek do pamiętnika :-)Na chrzciny od chrzestnych i dziadków dostał fishera price skoczka co jest naprawdę wielką rewelacją :-)

przyjaciele Kubusia Puchatka od mamusi i tatusia

od Mani i Dzika dla Synuli

od babci Eli kierownica do wózka i od mamusi projektor :-)

Jeśli chodzi o kacperka to już jest spokojniejszy dziś to jakby dziecka w domu nie było kompletna cisza :-) aż tak dziwnie bo nudno mi się zaczęło robić kogoś mi brakowało hihihi chyba wole jak daje znać o sobie :-))))
Dziś jest pierwszy dzień kiedy do menu kacperka dodaliśmy herbatkę po pierwszym miesiącu życia Hippo rumiankowa dla mnie to nie rewelacja bo smaku nie ma zbytnio czuć ale on był wniebowzięty :-)
Jeszcze zdjęcia z dzisiejszej zabawy :-)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz