Następnego ranka wcześnie rano wstaliśmy i wyruszyliśmy na zwiedzanie oraz mokrą kapiel co najbardziej nam wszystkim sie podobało. Kacperek wypoczęty, zjedlismy to przepyszne śniadanko i do dzieła. Wózek spakowany a raczej załadowany wszystkim. Mozna powiedzieć taki przenośny mały domeczek oczywiście niezastąpiony.
Drzewa są piękne ale palmy bardziej mi się podobają chyba nie tylko mi bo mama także je zachwycała
Jachty milionerów mmmmmm, niektóre to cudeńka sama kiedyś sobie taki kupie jak wygram w totka.
Woda, wspaniała sprawa , fale są tu tak wysokie że teraz sie śmieje jak to pisze poprostu rewelacja. Woda słona że hej u nas taka nie jest a kamienie na brzegu są jak oszlifowane diamenty i róznego koloru.
Pierwszy raz widziałam na żywe oczy ludzi którzy leżą nago na plaży ochydaaa stare zmarszczone babcie i dziadki a mówią że młodzi nie maja za grosz szacunku no no .... młode dziewczyny bez staników to jakoś ujdzie majtki mają na sobie jest ok, a młody mężczyzna raczej swoje portki nosi na tym miejscu gdzie powinien hi hi
Kacperek szczęśliwy bo wode kocha a szczególnie ucieczke przed nadchodzącą falą, śmieszny ten nasz bąbelek
Zaskoczony i szczęśliwy
Piasku pełno w uszach oczach nosie dopiero w hotelu doszliśmy do ładu. Woda ta strasznie kleiła piasek do ciała można zobaczyć to na kacperku.
Kacperek lubi sól ale jakby miał zlizywać cukier ze swoich warg pewnie byłby bardziej szcześliwszy
Kolejny dzień zwiedzania. Jedziemy autobusem dwupietrowym by zobaczyć Sagrade Familia.
Naszemu synkowi bardzo sie podobało gdy słuchał opowieści innego jezyka, angielski nauka od małego.
Skupiony słucha przewodnika.
Jest jeszcze w remoncie ale jest cudowna do środka niestety nieweszliśmy z powodu długich kolejek, kacper jest niecierpliwy.
Obok wielkiej budowli był świetny plac zabaw synkowi bardzo się spodobał
bawił się w towarzystwie małego chińczyka, hiszpana i małej dziewczynki murzynki, dzieci z różnych krajów
A moja mama odpoczywa, zwiedzanie potrafi wykańczać człowieka
Aleja drzew liści laurowych
Kolejna nasza wyprawa do Parku Gwineii wspaniałe zdjęcia i widoki
kamień i glina oraz piękne ogrody warto zobaczyć
Zmęczony nasz synula czas na jego spanie a on usnąć nie może. Dla takiego maluszka wyprawy są męczące on sie denerwuje ja i wszyscy do okoła
Znudzony synek bawi się z gołąbkami
czasami poskacze pobiega wtedy zmęczenie przechodzi
a tu jest nadłuższa ławka świata zbudowana z kolorowego szkła
Następna nasza wyprawa to stadion FC BARCELONA
Niestety kolejki jak wszędzie ogromne a bilety na wejście do środka za drogie, a poza tym szybko się śpieszyliśmy do hotelu by mały mógł się przespać.
Kiedy kacperek podrośnie tata mu obiecał że sami pojadą na stadion.
Po zakończonej wyprawie jechaliśmy do hotelu by nasz synula mógł się przespać bo wtedy jest nie do życia.
Najedzeni wypoczęci wyruszamy dalej
Kilka zdjęć widokowych jak wygląda Barcelona
czysta i zadbana
Nasz szkrabek jak zawsze cudnie wygląda nawet jak ma swoje gogo z którym sie nie rozstaje
Synulkowi bardzo się podoba jak mamusia robi mu zdjęcia
Studenci puszczali bańki dla kacperka

Wspaniale zdjecia, piekne widoki ;)
OdpowiedzUsuńbyliśmy i wydaje się że tym samym szlakiem zwiedziliśmy Barcelonę :)
OdpowiedzUsuń