Blogger Layouts

poniedziałek, 17 października 2011

Jak Kacperek zwiedza Valencie i co robi w Hiszpanii


Zbiory mojej mamuśki, ogromne arbuzy i melony, a po nich cały dzień spędzony w toalecie.


Musieliśmy wejść do sklepu rowerowego po dętki do naszego wózka bo hiszpański piasek ma do tego że jak dostanie odrobiny wody to z krzaków sypią się kolce, które przekuwają nasze opony. A przy okazji maluszek znalazł sobie rowerek niestety za duże pieniądze do gwiazdki pewnie na niego zarobie.


Uwielbia motory bardzo go fascynują

A tu, dwie babcie wyruszają pociągiem na Valencje. My zaś jedziemy samochodem. Droga męcząca bo Kacperkowi właśnie wychodziły dwie piątki strasznie płakał i do tego gorączka. Jakoś dotarliśmy na miejsce rozkojarzony i zmęczony po 3 godzinnej jeździe odpoczywał. Jak wakacje przebiegały to zobaczcie na naszych foteczkach






Dobre było to że synula miał towarzystwo i zapominał o bólu

Wyprawa nad wode

iw miłym towarzystwie



Valencia piekna jak Barcelona można powiedzieć prawie identyczna


Nasz biedny maluszek nawet piątki strasznie przechodzi







Zabawa jednak była i to świetna tak jak i ogromne fale


Nasz Kacperek odpoczywa na  leżaczku

Nawet babcie szalały w dużych falach





Komisariat policji



Wycieczka po starym mieście we Valencii







Zabytkowe karoce ze złota












Ulice są wspaniałe palmy i kwiaty dodają mnóstwo uroku temu miastu




A tutaj zabawa z koleżanki dziećmi z Maroko


Nasz śpioch kładzie się sapć o 01 w nocy, a wstaje o 11 rano


Mogę robić za modelkę hi hi

W wolnych chwilach kacperek podróżuje na swoim motorku
ale tylko tam gdzie jest cień.



Synula z Babcią Elą zrywali jabłka, kiedy mamusia pracowała









Kupujemy Kacperkowi nowe adidaski chyba jest szczęśliwy




2 komentarze: